jeśli chcesz…


spróbujmy się przełamać


już mi straszno bo mówię kursywą
a nie ma takich ust które pochylą się na
wieść o tobie 

usłyszeć bicie twego serca
i nie umrzeć
bez otwierania żył
krew zobaczyć że płynie

przez zamknietą w sobie myśli
przechadzać się tam i z powrotem
aż do porozumienia 
aż po sens odciętych po walce włosów

teraz mam milion wyjść z tej sytuacji
powiedzmy że po kolejnej podrózy
przysposobię sobie psa przybłędę
kota bez ogona albo co tam zechcę
wychować
żeby poczuć się lepiej


Dodaj komentarz