spróbujmy się przełamać już mi straszno bo mówię kursywą a nie ma takich ust które pochylą się na wieść o tobie usłyszeć bicie twego serca i nie umrzeć bez otwierania żył krew zobaczyć że płynie przez zamknietą w sobie myśli przechadzać się tam i z powrotem aż do porozumienia aż po sens odciętych po walce włosów teraz mam milion wyjść z tej sytuacji powiedzmy że po kolejnej podrózy przysposobię sobie psa przybłędę kota bez ogona albo co tam zechcę wychować żeby poczuć się lepiej

Dodaj komentarz