tylko do tych najbardziej niespodziewanych gości przywożą pachnące ubrania.
wejdź bo zimno i wytrzyj porządnie buty...
no więc wejdźże już bo tylko zimno przez otwarte drzwi zachodzi.
wiatr rozwiewa chude przeźroczyste cirrusy zamienia mroźną siwiznę z drzew w krochmalone prześcieradła.
czuć chemią... jakby ze szpitalnej pralni.

w duecie z Anitą Lipnicką…
Dodaj komentarz