habitat ze śmiercią no spróbuj mnie ugryźć nie nerwowo ale tak jakbyś gryzła kobietę w tej swojej ogromnej miłość biseksualnej to powina być rozkosz która zmieni moją skórę w miąższ pysznego owocu twórz dalej to co we mnie odtwórz moje ostrzeżenie stoję przed tobą stoję przed burzą o której jeszcze nie było mowy w książkach które czytują najdelikatniej jak potrafisz - uwolnij miłość ze słowa miłość - niech o nas mówią jak kiedyś kiedy przymykałaś oko na swoją niemiłosierność i tak jesteś sama z siebie wielotronem i hekatombą na ołtarzach nie tylko mojego świata - jesteś współżyjesz z moim ciałem które za chwilę nazwiesz przygodnym spotkaniem
posłuchaj: czyta Paweł Szczesny
Dodaj komentarz